W czym prać rzeczy naszych milusińskich

Smart Eco Wash -hipoalergiczne listki piorące i zmiękczające

sart m18

Wszyscy cokolwiek robiąc brudzimy swoje ubrania. Ale nasi Milusińscy robią w sposób wręcz magiczny. Nadążanie z praniem to nie lada wyczyn. Pranie odzieży, pościeli i ręczników używanych przez osoby z bardzo wrażliwą skórą, skłonną do alergii to spore wyzwanie.

Przede wszystkim dlatego, że duże ryzyko wystąpienia lub zaostrzenia się zmian skórnych. Z drugiej strony naturalna jest potrzeba dokładnego oczyszczenia tkanin, zadbania o to, by były miękkie i delikatne w dotyku.

smart 2Dlatego mamy mają jeden cel – znaleźć idealny środek piorącyo świetnym składzie i doskonałym działaniu. Praktyka pokazuje jednak, że nie jest to ani łatwe, ani tanie. Poszukiwanie idealnego nieuczulającego i starannie usuwającego plamy środka do prania – w postaci proszku, płynu, koncentratu… często polega na kolejnych zakupach oraz metodzie prób i błędów. To nie najlepszy pomysł: nikt przecież nie chce ryzykować zaostrzenia zmian skórnych, powrotu przykrych wysypek.

Dlatego powstał nowy produkt dedykowany dla dzieci, w bardzo skoncentrowanej i równie nowoczesnej formie – w postaci listków – praktyczny, niezabierający wiele miejsca (prawdę mówiąc prawie wcale), wyjątkowo wygodny podczas używania i dający świetne efekty. Znane są już listki do prania kanadyjskiej marki Dizolve.

smart-eco-wash-1-1024x1000  Jak produkt sprawdza się w praktyce?

Eksperci SOSRodzice.pl sprawdzili jak to działa?

Smart Eco Wash to wygodne, hipoalergiczne, biodegradowalne i ekologiczne listki piorące dostępne w dwóch wersjach: do kolorów i do bieli. Jeden listek odpowiada 40 gramom wysokiej jakości proszku do prania. Listki mogą być stosowane do wszystkich tkanin (oprócz wełny i jedwabiu).
smart str2

Jeden listek zapewnia podwójne działanie, odpowiadające proszkowi do prania i zmiękczaczowi: oczyszczanie i zmiękczanie.

Stosowanie listków Smart Eco Wash jest bardzo proste.

  1. oderwij listek wzdłuż wyznaczonej linii
  2. włóż go do bębna pralki, jeden listek starcza na jedno klasyczne pranie. Do mniejszego prania, prania ręcznego zaleca się użyć pół listka (bez problemu można go przedrzeć), do bardziej zabrudzonych tkanin – dwóch listków
  3. włóż pranie do pralki
  4. wybierz program i uruchom pranie
  5. wyjmij i wysusz pranie

Listki mogą być stosowane zarówno w ciepłej, jak i zimnej wodzie.

Listki są delikatne dla tkanin i bardzo praktyczne.

Nie niszczą pralki, można je stosować do każdego prania.

Dla kogo?

Smart Eco Wash zostały przebadane kliniczne, są bezpieczne już od pierwszych dni życia. Dla osób ze zwiększoną wrażliwością skóry, dla niemowląt z egzemą, AZS, dla osób uczulonych na składniki zawarte w „klasycznych, popularnych” proszkach do prania

Co wyróżnia listki Smart Eco Wash ?

Smart Eco Wash to nie tylko bardzo wygodna forma listków piorących,  to również skład stojący na straży bezpiecznego stosowania. Pod tym względem najistotniejsze informacje są takie: brak rozpuszczalników, listki są wolne od parabenów, brak fosforanów,, 1,4-dioksan, brak zbędnych substancji pieniących, bez enzymów.

Listki są wolne od drażniących, uczulających składników.

Smart Eco Wash – jak sprawdzają się w praktyce – opinia SOSRodzice.pl :

Smart Eco Wash to produkt bardzo wygodny, wysokiej jakości, łatwy w stosowaniu – wszelkie informacje znajdują się na opakowaniu, choć to zbędne, bo używanie produktu jest intuicyjne. Wystarczy oderwać listek i włożyć do bębna, bez rozsypującego się proszku, bez kłopotliwego odmierzania, szybko i łatwo. Listki piorące łatwo się rozpuszczają, nie pozostaje po nim śladu i doskonale usuwają zabrudzenia – sprawdziliśmy na odzieży do odświeżenia, jak również mocno zabrudzonej. Pranie jest czyste, miękkie, delikatne w dotyku. To bardzo ważne, bo wiele środków hipoalergicznych pozostawia ubrania szorstkie i twarde. Producent Eco Wash udostępnia produkt 2w1 – oczyszczający i zmiękczający. To świetne rozwiązanie, ułatwiające pranie i oszczędzające miejsce w łazience. W sezonie urlopów i wyjazdów umożliwia łatwe przewożenie środka piorącego, z gwarancją oszczędności miejsca i wygody.  Listki można stosować w każdych pralkach.

Polecamy!  polecane

Do nabycia w sklepie Dary Zdrowia w Szczecinie, w C.H. Nowy Turzyn oraz w sklepie internetowym daryzdrowia.pl TUTAJ

Kuchnia Darów Zdrowia: Racuchy b/g

Co jakiś czas sami próbujemy to co sprzedajemy, chociaż do tej pory nie robiliśmy z tego relacji. Od dzisiaj to się zmieni, czyli powstaje Kuchnia Darów Zdrowia.

Dzisiaj zrobiliśmy na śniadanie

PrzeRacuchy-owsiane-bezglutenowe  racuchy bezglutenowe owsiane „Prze!Racuchy  owsiane” , słodzone ksylitolem (substancja słodząca),   marki Pięć Przemian.

Składniki: Mąka owsiana bezglutenowa, płatki owsiane bezglutenowe, ksylitol (substancja słodząca), przyprawy, wodorowęglan sodu (substancja spulchniająca), sól himalajska.

racuchy 1 Przygotowałem je w sposób podany na opakowaniu, czyli zawartość torebki wsypałem do miski, dodałem  około 400-450 ml kefiru, 1 jajko. Dokładnie wymieszałem trzepaczką (z lenistwa elektryczną) .

racuchy 2  Do ciasta, zamiast jabłek czy owoców sugerowanych w opisie,

Czekolada gorzka z orzechami laskowymi i ze stewią 125 g Torras  dodałem drobno posiekane kawałki bezglutenowej czekolady z orzechami słodzone stewią marki Torras.

olej koko cocomi  Po czym smażyłem na patelni na oleju kokosowym bio nierafinowanym ekstra virgin Cocomi.

racuchy 3 W sumie wyszło 10 sztuk racuchów.

Proces smażenia, jak zwykle u mnie, trochę na zbyt mocnym ogniu. W związku z czym niektóre racuchy wyszły trochę zbyt ciemne, ale być może to efekt dodanej przeze mnie czekolady.

racuchy 5

Racuchy na talerzu zostały polane musem daktylowym.

racuchy 6

Opinia moja:

Racuchy wyszły pulchne,  smaczne, niezbyt słodkie.  Ciekawym momentem było trafienie na kawałek roztopionej czekolady, taka słodka wyspa w cieście.  Również mus daktylowy był mniej słodki niż same daktyle. A zrobiłem go według prostego przepisu: szklanka daktyli marki Bio Planet  plus szklanka wody  i zblendowane.  Pozostała część musu została w słoiczku umieszczona w lodówce, pewnie do jutra wystarczy J

Mówiąc krótko: pyszne i pachnące.

Inne zalety racuchów: bezglutenowe, bez białego cukry, owsiane, bez kukurydzy, bez mąki, bez polepszaczy smaku.

 

Na opakowaniu jest też informacja, że można racuchy wykonać bez jajka oraz w sposób wegański z samą wodą (200 ml) lub z mlekiem owianym. W tym przypadku należy smażyć od razu po wymieszaniu ciasta.

Mieszanka zawiera tylko 0,95 g cukrów prostych na 100 g produktu i aż 7,28 g błonnika.

Produkt bezglutenowy. Jednak z powodu konfekcjonowania może zawierać alergeny: migdały (konfekcjonowanie w zakładzie). Przechowywać w suchym i chłodnym miejscu, szczelnie zamknięte.

Wyprodukowano w Polsce.

Wartość odżywcza w 100 g produktu:

Wartość energetyczna – 1444 kJ/345 kcal

Tłuszcz – 5,97 g, w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,93 g

Węglowodany – 64,9 g

w tym cukry – 0,95 g

Błonnik – 7,28 g

Białko – 8,78 g

Sól – 0,57 g

 

Wszystkie podane składniki można nabyć w sklepie stacjonarnym Dary Zdrowia w Szczecinie, w Centrum Handlowym Nowy Turzyn lub internetowo TUTAJ

Całość pod czujnym okiem Xythaia

xDSC08499

„Nadwaga jest objawem, nie przyczyną. Sama dieta tu nie pomoże” wreszcie ktoś powiedział to głośno!

 Poniżej zamieszczam tekst z Gazety Wyborczej. Warto przeczytać.

Psychodietetyk: „Nadwaga jest objawem, nie przyczyną. Sama dieta tu nie pomoże” [WYWIAD]

„Zawsze powtarzam pacjentkom: gdy będziecie dla siebie takie niedobre, nigdy nie będziecie szczupłe, tylko sfrustrowane”. O diecie, emocjach i szczęściu rozmawiamy z psychodietetyczką – Elżbietą Lange.

Iwona Ludwinek-Zarzeka: Kto najczęściej przychodzi do psychodietetyka po pomoc?

Elżbieta Lange: Przychodzą głównie panie, chociaż statystycznie to przecież mężczyźni mają większy problem z nadwagą. Jeśli pojawia się u mnie mężczyzna, to w momencie, gdy sprawa jest naprawdę poważna. Duża otyłość, problemy ze zdrowiem, ale też i wtedy, gdy nadwaga znacznie przeszkadza w karierze zawodowej.

Z kolei panie borykają się zwykle z tzw. głodem emocjonalnym, chociaż rzadko która zdaje sobie z tego sprawę. Te panie wiedzą o diecie wszystko. Znają nowinki, wiedzą co ile ma kalorii, ile czego powinno się jeść, są lepiej wyedukowane ode mnie. Odchudzają się pół życia, niestety bezskutecznie. Przychodzi moment że mają dosyć tej nieustającej walki.

Jeśli mają taką wiedzę i tak im zależy na schudnięciu, to dlaczego im się nie udaje?

– Jest kilka powodów. Po pierwsze z każdą próbą podjęcia diety, maleje motywacja i siły do działania. Myśli się tylko o tym, że znowu się nie udało. A dlaczego? Bo diety nie działają na dłuższą metę. One dają efekty tylko wtedy, gdy się je stosuje, a później wszystko wraca do „normy”. Żeby się udało, trzeba zmienić sposób myślenia, nawyki. Dieta, a właściwie sposób odżywiania, ma stać się stylem życia, sposobem na życie. Ale takim, który będzie mi służył. Z którym będę się dobrze czuła, który będzie mi odpowiadał. A nie skopiowany schemat, który nijak ma się do mojej codzienności.

Mało tego. Wiedza często przegrywa z emocjami. Emocje rządzą się swoimi prawami, dlatego ja szukam z pacjentką emocjonalnej przyczyny niepowodzenia. Często okazuje się, że problem nie leży tylko w nieakceptowaniu tego, jak się wygląda, problem bywa bardziej złożony. Nadwaga wtedy jest objawem, a nie przyczyną problemu. Objawem zaniedbań na wielu płaszczyznach.

To znaczy?

– Panie często budują poczucie własnej wartości głównie na tym, jak wyglądają, zapominają często o tym, że jesteśmy czymś więcej. Ja, to nie tylko ciało, ale również pasje, umiejętności, osobowość. Na moje poczucie wartości składa się to kim jestem i co robię. Praca, rodzina, zainteresowania. Cele do których dążę.

Dlaczego wiele kobiet tego nie dostrzega?

– To zjawisko zaczyna się już we wczesnym dzieciństwie. Wpływ na to może mieć np. kontrolująca, a jednocześnie bardzo wymagająca mama, która stara się trzymać dziecko pod kloszem,  Rodzi się wtedy u dziecka przekonanie, że nie jest się wystarczająco dobrym. Że musi być „jakieś”, najczęściej „idealne” by zasłużyć na uwagę czy pochwałę ze strony rodziców. I z tym przekonaniem idziemy w życie.

A czy problemem nie jest również to, że mamy zbyt emocjonalny stosunek do jedzenia?

– Oczywiście. W dzieciństwie bardzo szybko uczymy się, że za pomocą jedzenia możemy wiele ugrać. Tzw. niejadki stawiają granice właśnie w ten sposób, odmawiając jedzenia. A tak naprawdę „niejadek” nie istnieje. Ten termin pojawia się w głowie rodzica, który uważa, że maluch nie ma świadomości głodu i tego, co mu smakuje. A jest zupełnie odwrotnie. Dziecko w takiej sytuacji używa jedzenia jako narzędzia kontrolującego.

Druga sprawa, jedzenie kojarzy nam się z poczuciem bezpieczeństwa. Zależność emocje-jedzenie rodzi się na bardzo wczesnym etapie.  Gdy mama karmi dziecko piersią to równocześnie tuli głaszcze, okazuje miłość i ciepło. Dorastamy, ale to poczucie, że jedzenie spełni nasze potrzeby emocjonalne, często nie maleje. I zdarza się, że im więcej jest w naszym życiu deficytów, tym częściej zdarza nam się szukać rozwiązania w jedzeniu. Co oczywiście na dłuższą metę nie wychodzi.

Czego kobiety szukają w jedzeniu?

– Zajadamy smutek, złość, stres, brak sukcesów, samotność. Jedzenie staje się plasterkiem. Niestety to prowadzi do błędnego koła. Jemy, tyjemy, czujemy się beznadziejne. Podejmujemy próbę odchudzania się, bo wydaje nam się, że tylko w ten sposób osiągniemy szczęście. Że jak będziemy szczupłe, to wszystko się zmieni. Życie się ułoży, problemy znikną. Tymczasem nadwaga jest skutkiem, a nie przyczyną problemów. I od tego trzeba wyjść.

W swojej książce („Nie t(ł)ucz się dietami” – przyp. red.) wspomina pani, że życie osób odchudzających się, kręci się wokół diety.

– Tak, zatracają się zupełnie. Gubią w tym wszystkim siebie – pasje, dążenia. Ważne jest tylko to ile i co zjadłam, oraz czy i ile przytyłam lub schudłam. Nie ma miejsca na nic innego. To ogromny problem. Gdy panie odkrywają ile czasu poświęcają na myślenie o jedzeniu lub schudnięciu to, są zaskoczone. Widzą, ile tracą na co dzień myśląc, że dopiero po schudnięciu zaczną żyć. Ponieważ bardzo często im się nie udaje w zasadzie swoje życie odkładają na „wieczne potem”.

Jak kobiety, które do pani przychodzą po pomoc, widzą swoje ciało?

– Strasznie, nie akceptują siebie, czasem wręcz brzydzą się swojego ciała. Naszym problemem jest to, że odrzucamy swoje ciała, traktujemy je instrumentalnie, nie szanujemy ich potrzeb. Myślimy, że wystarczy się ładnie ubrać, podciągnąć, odessać, nasmarować i wystarczy. Zapominamy, że ciało potrzebuje przede wszystkim ruchu, snu, dotyku, bliskości, dobrego odżywiania, nawodnienia.

Różne badania pokazują, że nawet do 90 proc. kobiet, które mają wagę w normie i tak chciałyby wyglądać inaczej. Te 3-5 kg do zrzucenia dotyczą prawie każdej pani. A przecież współczesne normy są mocno wyśrubowane. Karmi się nas iluzją jak powinnyśmy wyglądać, nierealnym, nierzeczywistym ideałem piękna, który jest wynikiem działania photoshopa, makijażystek i stylistek. Efekt jest taki, że 9-latki się odchudzają, bo chcą wyglądać jak panie z okładki.

A dietę uważają  za karę…

– Oczywiście. Gdy Hipokrates tworzył termin „dieta”, to miał na myśli coś zupełnie innego niż to, jak patrzymy na dietę dziś. Wtedy to oznaczało: umiarkowanie w jedzeniu i piciu, świadomy styl życia, odpoczynek. Panie, które przychodzą do mnie ze świadomością, że muszą się odchudzać, załamują ręce. Bo dieta to zakazy, nakazy, głód, kontrola, wydawanie pieniędzy. Ale też dlatego, że tak nam się to sprzedaje. Chcemy szybkich sposobów, szybkich efektów. Z obietnicą wyszczuplenia przekazuje się obietnicę szczęścia. A szczupłe ciało, to tylko pewien procent, który na to szczęście się składa.

W takim razie od czego powinna zacząć osoba, która chce schudnąć?

– Od zmiany sposobu myślenia. Ja zawsze powtarzam swoim pacjentkom: gdy będziecie dla siebie takie niedobre, nigdy nie będziecie szczupłe, tylko sfrustrowane.

Mocne słowa.

– Mocne, ale taka jest prawda. Do procesu zmian można podejść z czułością, uważnością. W mądry i zdrowy sposób. Czyli przestać się odchudzać, a zacząć zmieniać styl życia, swoje nawyki, zastąpić je nowymi, zdrowymi. To ma być taki sposób odżywiania, z którym będziemy się czuć dobrze przez cały życie.

Po drugie poszukać motywacji. Ale takie prawdziwej, swojej, wewnętrznej. Nie w postaci wesela, wakacji, bo to minie, a my znów wrócimy do dawnej wagi. Trzeba znaleźć prawdziwy powód. Zadać sobie pytanie, dlaczego to jest dla mnie ważne. Jak ja będę się czuła, gdy schudnę, gdy będę odżywiała się zdrowiej. Często odchudzanie samo w sobie jest tylko środkiem do celu, a nie celem.

Trzeba też zrobić porządek z emocjami. Im większa pustka emocjonalna i deficyt tych podstawowych potrzeb emocjonalnych, tym więcej tego jedzenia potrzebujemy. Musimy więc znaleźć źródło, przyczynę naszego „głodu”.

Warto też pomyśleć o sobie obiektywnie. Nie jak o kimś grubym i beznadziejnym. Zobaczyć swoje mocne strony, ładne. I doceniać wysiłki, nagradzać się.

Warto stawiać sobie ambitne cele?

– Tak, ale podzielić je na mniejsze. Cieszyć się z 2-3 straconych kilogramów. Powiedzieć sobie wtedy miłe słowo, docenić się, że zrobiło się dobrą robotę. Wtedy odchudzanie nie jest tylko restrykcją, walką ze swoim ciałem, zmaganiem się z własną krytyką i wymaganiami.

Trzeba pamiętać, że im bardziej będziemy negować siebie i potrzeby swojego ciała, tym mniejsza szansa na to, że odniesiemy sukces. Badania pokazują, że osoby z wyższym poczuciem wartości lepiej się odżywiają. Bo przecież jeśli chcę o siebie zadbać, to nie będę się karmić czymś, co mi szkodzi. Chcę czuć się dobrze, być zdrowa. I wtedy automatycznie tzw. dieta nie jest problemem, wyzwaniem, ale czymś, co chcę wdrażać, bo mi na sobie zależy.

Elżbieta Lange – psychodietetyk, diet coach, trener zdrowego stylu życia. Autorka książek „Nie tłucz się dietami” oraz „Gdybym tylko schudła…” wyd. Zwierciadło. Książki można kupić na stronie wydawnictwa.  

psychodietetykapsychodietetyka mat. prasowe

za: http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,127066,21829116,psychodietetyk-nadwaga-jest-skutkiem-nie-przyczyna-sama.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta

„Zagrożenie ukąszeniem kleszcza dotyczy nie tylko lasu”

Główny Inspektor Sanitarny ostrzega przed kleszczami i publikuje krótki film o tym, jak się przed nimi chronić i jak postępować w przypadku ugryzienia.

„Zagrożenie ukąszeniem kleszcza dotyczy nie tylko lasu. Może ono nastąpić także w przydomowym ogródku lub parku miejskim.

Kleszcze stanowią realne zagrożenie dla każdego – zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Ponieważ ukłucie często nie zostaje zauważone przez człowieka, z powodu właściwości znieczulających śliny kleszczy, bardzo ważne, aby podejmować właściwe działania profilaktyczne” – czytamy w komunikacie, który opublikował Główny Inspektor Sanitarny.

Kleszcze wywołują groźne dla zdrowia choroby, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu. „Zbliżają się upały. Jeżeli będziecie szukali ochłody w lesie lub nad wodą nie zapominajcie o kleszczach, które są aktywne aż do października” – ostrzega GIS. Jak podaje TVP Info,

tylko do 30 kwietnia w całej Polsce odnotowano aż 4 674 przypadki boreliozy.

Ich liczba z pewnością jeszcze wzrośnie, ponieważ sezon dopiero przed nami.

Z powodu dużego zagrożenia, jakie stwarzają kleszcze GIS przygotował krótki film, który w prosty sposób pokazuje co należy, a czego nie można robić, w przypadku ukąszenia.

jak postępować w przypadku ugryzienia przez kleszcza

antizanzare-plyn-na-komary-kleszcze-meszki-owady-gorvita

W celu zabezpieczenia się przed kleszczami ściągnęliśmy do sklepu nowy środek ochronny

Antizanzare Płyn  produkcji polskiej marki GorVita z Rabki Zdrój

Odstrasza komary, kleszcze, muszki

Płyn przeznaczony jest do ochrony skóry przed ukąszeniami komarów, kleszczy, meszek i innych owadów. Preparat skutecznie i długotrwale je odstrasza, zapewniając komfort w okresach ich wzmożonej aktywności. Dzięki specjalnie opracowanym składzie wyłącznie na naturalnych olejkach roślinnych może być polecany dla dzieci ( od 3- go roku życia) oraz osób z nadwrażliwością na repelenty chemiczne i alkohol. Zawarte w składzie filrty UV dodatkowo chronią skórę przy zastosowaniu w preparatu w dzień, a D-panthenol dodatkowo nawilża i ochrania skórę.

Skład/Ingredients: Aqua, Lavandula Oil, Lavandula Extract, Arnica Montana Flower
Extract, Tea Tree Oil, Rosmarinus, Officinalis Oil, Polisorbate–20, Ethylhexyl ethoxycinnamate,Butyl methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl salicylate, DMDM–Hydantoin,Panthenol.

Sposób użycia:
Rozpylić preparat bezpośrednio na odkryte części ciała. Na twarz nanosić po aplikacji na dłonie, a następnie delikatnie wmasować płyn w skórę.

UWAGA:
Nie stosować na skórę podrażnioną i błony śluzowe oraz w przypadku nadwrażliwości na jakikolwiek składnik preparatu. Unikać kontaktu z oczami i ustami, a w przypadku kontaktu
przemyć wodą. Chronić przed dziećmi. Po otwarciu preparat zużyć o okresie 3 miesięcy.

 

Do nabycia w sklepie stacjonarnym w CH Nowy Turzyn oraz przez internet TUTAJ

 

Sól Epsom, Epsomit, sól gorzka, sól angielska, MgSO4 czyli siarczan magnezu

Te wszystkie nazwy dotyczą jednej i tej samej soli.

Gorzka-sol-Epsom-sposob-na-piekne-wlosy-skore-i-paznokcie

Sól ta swoją nazwę zawdzięcza miejscowości Epsom w Anglii, gdzie była w dawnych wiekach odparowywana z tryskających tam źródeł. Chemicznie jest to związek (sól) siarki i magnezu, wzór sumaryczny MgSO4*7H2O czyli siedmiowodny siarczan magnezu. Podobnie jak chlorek magnezu ma dobroczynne wpływ na ludzki organizm. Zamiast chloru zawiera jednak siarkę – dającą mocne włosy i paznokcie.

Wyglądem przypomina sól kuchenną (chlorek sodu), jednak jest gorzka w smaku (stąd nazwa), jest pozbawiona zapachu, ma neutralne dla skóry pH, podana doustnie działa jak  środek przeczyszczający. Ale do czego może nam być przydatna  w domu?

Obecnie jesteśmy zasypywani produktami firm chemicznych, kosmetycznych i farmaceutycznych podających nam „gotowce”- więc zapomnieliśmy już o niej. Ale warto ją (podobnie jak chlorek magnezu) zawsze mieć pod ręką, dzięki czemu będziemy zdrowsi, i  zaoszczędzimy mnóstwo pieniędzy.

Z uwagi na zawartość jonów siarki i magnezu sól Epsom ma wielorakie oddziaływanie na nasz organizm: odtruwa, oczyszcza, odmładza, relaksuje, działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i przeciwłojotokowo.

Magnez kojąco wpływa na nasz układ nerwowy, zapewnia dobrą kondycję naczyń krwionośnych i serca, zwiększa odporność organizmu i wiele innych. Jego wchłanianie przez organizm jest jednak ograniczone, dlatego warto poszukiwać alternatywnych sposobów dostarczenia go w wystarczającej ilości, do takich należy m.in. spożywanie chlorku magnezu. Jak wskazuje doświadczenie, magnez łatwiej przyswaja się przez skórę, niż przez przyjmowanie go np. w postaci tabletek.

A co z siarką, do czego nam jest potrzebna? Otóż siarka bierze udział w wielu przemianach w naszych organizmie. Zapobiega np. nadmiernemu rogowaceniu skóry, rozprzestrzenianiu się zmian na skórze, jest potrzebna dla mocnych włosów i paznokci, zdrowych stawów i skóry głowy (działa przeciwłupieżowo). Związki siarki ponadto mają olbrzymie znaczenie w usuwaniu z ustroju metali ciężkich, które codziennie dostają się do naszego organizmu z zanieczyszczonego środowiska (powietrze, woda, jedzenie), działają synergicznie wraz z selenometioniną i witaminą C, a także magnezem i cynkiem. Jest też dobrym dostawcą niezbędnej nam witaminy C. To oczywiście tylko kilka powodów dla których potrzebujemy siarki.

 

A więc teraz praktycznie jak możemy wykorzystać sól angielską w domu.

Jej zastosowanie możemy podzielić na 3 obszary:

Naturalny lek

  1. Łagodzi zaparcia

Aby złagodzić zaparcia, rozpuść od ¼  do 1 łyżeczki soli Epsom w filiżance ciepłej wody z plasterkiem cytryny i łyżeczką miodu.

     2. Środek na przeczyszczenie –w razie potrzeby rozpuścić płaską łyżkę soli Epsom w szklance letniej wody i wypić (smak obrzydliwie gorzki, ale działa). Wizyta w toalecie murowana ponieważ siarczan magnezu wiąże wodę w jelitach. Przydatne do opróżnienia jelit przed badaniami diagnostycznymi przewodu pokarmowego czy też przed zabiegami chirurgicznymi. Nie używajmy jednak środków na przeczyszczenie na co dzień.

  1. Na bóle stawów, stłuczenia i skręcenia

Zrób ciepłą kąpiel z 1,5 -2 szklanki soli Epsom w celu łagodzenia bólu stawów, stłuczenia i skręcenia. Możesz również robić z niej okłady.

  1. Usuwanie drzazgi

Moczyć w roztworze soli Epsom i gorącej wody, dzięki temu usuwanie będzie łatwiejsze.

  1. Łagodzi poparzenia słoneczne

Zrobić kąpiel w letniej wodzie (nie gorącej) z 2 szklankami soli Epsom w celu złagodzenia bólu z oparzeniami słonecznymi.

   6. Na ukąszenia komarów– w szklance wody rozpuszczamy 2 łyżki soli Epsom, moczymy gazę lub pieluszkę i robimy okłady.

 

 

Dla zdrowia i urody

  1. Kąpiele oczyszczające

Dodaj dwie szklanki soli Epsom do gorącej kąpieli. Siarczan magnezu w soli Epsom wyciąga toksyny przez skórę.

  2.  Peeling do ciała– garść soli zmieszać z oliwą lub olejem kokosowym, możnadodać parę kropel ulubionego olejku eterycznego.

  3. Peeling do twarzy– pół łyżeczki soli Epsom wymieszać z niewielką ilością olejku (np. arganowego lub migdałowego), żelu do mycia twarzy albo ewentualnie jakiegokolwiek kremu do twarzy jaki mamy pod ręką. Z uwagi na zawartość siarki peeling działa  przeciwtrądzikowo, antybakteryjnie i przeciwłojotokowo. Jeśli zmieszać sól Epsom w równych częściach z miodem otrzymamy peeling-maseczkę: trzymamy jak maskę na twarzy 15-20 minut, masujemy jak peeling, spłukujemy  i podziwiamy w lustrze nasze odnowione, promienne, nawilżone i oczyszczoną cerę.  Inny sposób to wymieszaj z delikatnym środkiem czyszczącym i masuj nią twarz przez minutę lub dwie. Wygładzi ona skórę i będzie ona jak jedwab, jednak nie zostanie podrażniona.

4. Maseczka na oczyszczanie z zaskórniaków

Roztrzep biało z jajka widelcem i dodaj soli Epsom, aby uzyskać odpowiednią konsystencję maseczki. Połóż na twarz i pozostaw na 10-15 minut. Spłucz ciepłą wodą  przy pomocy myjki delikatnie masując twarz aby pozbyć się zaskórniaków.

  1. Kąpiel antystresowa – odprężająca

Magnez zawarty w soli Epsom ma wpływ antystresowy na organizm.  Wymieszaj 2 szklanki soli Epsom z olejkami eterycznymi – ok. 10 kropli olejku lawendowego i 10 kropli olejku  z rumianku i wsyp do ciepłej wody w wannie. Taka kąpiel przyniesie Tobie ukojenie.

  1. Suche, spierzchnięte stopy

Mocz nogi w ciepłej wodzie z dodatkiem soli Epsom – około 1/2 szklanki na 3-4 litry wody przez 20-30 minut. Następnie wyszoruj pumeksem, aby usunąć suchą skórę i odsłonić miękkie nogi!

Na stopy o nieprzyjemnym zapachu lub dotknięte grzybicą– moczenie nóg w solance (kilka łyżek na miskę wody) przez ok. 10-15 minut dziennie pomaga pozbyć się problemu. Przy grzybicy paznokci zabieg należy stosować 3 razy dziennie.

  1. Głębokie oczyszczenie włosów i skóry głowy

Wymieszać łyżkę soli Epsom z szamponem i umyj głowę –  taki zabieg głęboko oczyścić włosy i skórę głowy.

  1. Ułóż fale z włosów

Jeśli masz kręcone włosy możesz podkreślić te fale dzięki sprayowi. Rozpuścić łyżkę soli Epsom w filiżance ciepłej wody i spryskaj nim włosach. Wgnieć go we włosy i pozostaw by wyschnął bez pomocy suszarki. Jeśli masz proste włosy, zrób warkocz i pozostaw na godzinę, następnie rozpleć go i delikatnie wygnieć włosy.

  10. Bóle mięśni, stawów, bóle głowy i ogólne zmęczenie – na wannę dobrze ciepłej wody dodajemy 2 szklanki soli Epsom i moczymy się przez 15-20 minut. Dla większego relaksu można dodać swój ulubiony olejek eteryczny. Ponieważ kąpiele z dodatkiem soli Epsom mają wybitnie odprężające działanie, można je stosować również u dzieci „na dobry sen”.

 

Do domu i ogrodu

  1. Odstrasza ślimaki z ogrodu

Aby utrzymać ślimaki dala od roślin, posyp granice ogrodu  solą Epsom

  1. Jako nawóz do trawnika

Magnez zawarta w soli Epsom jest korzystna dla trawnika. Rozsyp 1 kubek soli Epsom na 100 m2 trawnika i lekko podlać go, aby sól wsiąknęła do gleby.

  1. Jako nawóz do kwiatów, warzyw i owoców

Niezależnie od tego czy uprawiasz róże, czy też pomidory podsyp im kilka łyżek soli Epsom. Dzięki temu rośliny zachowają zdrowe i będą ładnie rosnąć.

  1. Usuwanie pniaków

Wywierć kilka otworów w pniu drzewa i wypełnij każdy otwór solą Epsom. Następnie wlej wodę do każdego otworu. Pień powinien zacząć się rozpadać w ciągu kilku tygodni.

  1. Pielęgnacja roślin ogrodowych i doniczkowych

jako że magnez jest głównym składnikiem chlorofilu bardzo przydatne jest użyźnianie gleby solą Epsom, zwłaszcza w przypadku brązowienia np. iglaków lub trawników, ale generalnie wspomaga ona wzrost wszelkich kwiatów (również doniczkowych) czy warzyw: raz na jakiś czas wystarczy je podlać wodą z dodatkiem soli Epsom (łyżka soli na 2 litry wody). Można też użyźnić glebę dodatkiem siarczanu magnezu jeszcze przed zasadzeniem roślin. Dodaj 1 łyżkę soli Epsom na 2 l  wody i tak przygotowanym roztworem podlewaj rośliny doniczkowe.

6. Naturalny pestycyd i insektycyd– roztworem soli Epsom spryskujemy nasze roślinki ogrodowe i balkonowe aby pozbyć się robactwa i odstraszyć insekty.

7. Sól zmiękczająca pranie– do 4 szklanek soli Epsom dodajemy 20-25 kropli ulubionego olejku eterycznego, na 1 wsad pralki stosujemy 1/4 szklanki.

8. Jako środek czyszczącydo płytek i fug  zmieszać w równych częściach sól Epsom i płyn do naczyń: mikstura świetnie czyści płytki i terakotę oraz fugi pomiędzy nimi.

 

Siarczan magnezu i chlorek magnezu można kupić w sklepie Dary Zdrowia, w Centrum Handlowym Nowy Turzyn lub w sklepie internetowym TUTAJ SIARCZAN

a TUTAJ CHLOREK

Wiosenne życzenia

I znowu minął rok.
I znowu natura budzi się do życia.

Wiosna.

Z okazji nadchodzących świąt składamy najserdeczniejsze życzenia zdrowia, radości, uśmiechu na twarzy, smacznego jajka, mokrego dyngusa i mnóstwa wiosennego optymizmu na cały rok.

wielkanoc 1

Czas świąt, czyli robimy porządki w domu

Święta to nie tylko czas miłych spotkań i wcinania smakołyków.

Wpierw trzeba się trochę napracować, czyli czas porządków.

header_animation

Proponujemy środki czystości marki Sonett. To istniejąca od 1977 r. niemiecka firma dbająca o środowisko naturalne i o zdrowie człowieka.

Wszystkie aktywne substancje czyszczące (substancje powierzchniowo czynne) w produktach Sonett otrzymywane są z surowców roślinnych, dzięki czemu są w 100% biodegradowalne.

Zapachy skomponowane są z naturalnych olejków eterycznych, pochodzących w 100% z certyfikowanych upraw ekologicznych oraz zbiorów roślin dziko rosnących.

Woda wykorzystywana do produkcji podlega wirowaniu w 12 owalnych szklanych naczyniach.

seifen_alle_de

Sonett używa czystych mydeł roślinnych otrzymywanych z olejów z kontrolowanych upraw bio-dynamicznych i ekologicznych.

Sonett udostępnia pełne składy produktów.

Dodatki balsamiczne do detergentów Sonett podlegają rytmizowaniu w mieszalniku oloidowym.

Dzięki temu produkty Sonett są wskazane w szczególności dla osób ze skłonnościami do alergii.

sonett

Oferujemy Państwu środki do:

mycia naczyń

mycia kuchenek

prania, w tym wełny

żele, proszki i nabłyszczacze do zmywarek

mycia wc

mycia podłóg

mycia okien

na trudne plamy

i inne środki

Do nabycia w sklepie stacjonarnym w Centrum Handlowym Nowy Turzyn (vis a vis kas Piotra i Pawła) oraz w internecie TUTAJ

 

sonett-artikelbild

 

Jak dbać o zęby bez …. pasty

W naszej kulturze europejskiej dbanie o zdrowe zęby i dziąsła kojarzy się automatycznie z dwoma przedmiotami: szczoteczką do zębów i pastą do zębów. Ewentualnie jeszcze z trzecim, płynem do płukania ust. A wszystko po to by na stare lata nie trzeba było korzystać z trzeciego garnituru zębów i płynem z siłą wodospadu 🙂

A czy Miswak-600x600jest inny sposób?

Otóż jest, i to znany od przeszło 1.000 lat, a stosują go miliardy ludzi na świecie. Tak, to nie pomyłka.

Miswak (bo o nim mowa) to gałązka drzewa o nazwie arak (łacińska nazwa tej rośliny to salvadora persica). Niezwykłe właściwości gałązek araku sprawiły, że jest ona od ponad tysiąclecia używana przez Arabów do pielęgnacji dziąseł i zębów, a także w profilaktyce wszelkich chorób jamy ustnej. Patyczki te cieszą się popularnością w rejonie Bliskiego Wschodu, gdyż do ich używania niemal nie potrzeba wody, co jest ważne w suchym i gorącym klimacie Półwyspu Arabskiego, Afryki Północnej itp.

Miswak stanowi pełną higienę – jest zarówno naturalną szczoteczką, jak i pastą w jednym (część firm stosuje włókna i żywice z tego typu roślin przy produkcji swoich past do zębów). Żucie patyczka pomaga oczyścić zęby z resztek pokarmu oraz poprawia ukrwienie dziąseł. Włókna miswaka docierają bowiem do przestrzeni międzyzębowych o wiele lepiej i dokładniej, niż syntetyczne włókna tradycyjnych szczoteczek. Ponadto stosowanie miswaka pobudza wydzielanie śliny, która działa niczym naturalny płyn do płukania ust, wymywając bakterie i tworząc środowisko niesprzyjające ich rozmnażaniu.

Dodatkowo usuwa przebarwienia z nikotyny, herbaty i kawy, a także zmniejsza głód nikotynowy. Miswak ma działanie antybakteryjne i, co jest bardzo cenne i pożądane, wybielające. Te ostatnie wynika z zawartości w Miswaku krzemionki, która delikatnie ściera osady z powierzchni zębów. Regularne czyszczenie zębów gałązką zapewni nam więc wyjątkową biel uśmiechu.

W skrócie patyczek dostarcza:

  • krzemionkę –  ma działanie wybielające,
  • taninę –  działa kojąco na bolesne dziąsła,
  • alkaloidy – zabijające bakterie, zawarte w gałązce żywice tworzą na zębach powłokę, która chroni zęby przed powstawaniem osadu i rozwojem bakterii.
  • witaminę C –  która przyspiesza regenerację organizmu,
  • jony fluoru i wapnia – mające działanie mineralizujące i bakteriobójcze.

 

miswak-galazka-z-drzewa-arakowegoJakie właściwości ma miswak?

  • precyzyjnie usuwa bakterie,
  • odświeża jamę ustną,
  • eliminuje nieprzyjemny zapach z ust,
  • zapobiega powstawaniu próchnicy, odkładania się płytki nazębnej i zapaleniu dziąseł,
  • wzmacnia dziąsła i korzenie zębów,
  • leczy paradentozę oraz uszkodzone szkliwo,
  • chroni przed osadem niszczącym szkliwo,
  • wybiela zęby,
  • zapobiega owrzodzeniu,
  • przy regularnym stosowaniu zapewnia połysk zębom.

Jak używać patyczka Miswak?

  1. Po otwarciu i wyjęciu patyczka z opakowania, opłucz go pod bieżącą wodą.
  2. Przy pomocy noża lub zębów zdejmij z jednego końca patyczka ok. 1,5cm kory.
  3. Zmiażdż okorowaną końcówkę zębami.
  4. Namocz miswaka w gorącej wodzie w celu zmiękczenia włókien lub żuj przez dłuższy czas.
  5. Zrób „pędzel” (rozszczep włókna – rozgryź, rozgnieć, rozdziel, aby końcówka utworzyła coś w rodzaju szorstkiej „szczoteczki”).
  6. Wyszczotkuj zęby i dziąsła, nie stosujemy ruchów kolistych. Czyścimy zęby pojedynczo kierując włosie począwszy od dziąseł ku krawędziom zęba. Tylną część uzębienia czyścimy trzymając szczoteczkę pod kątem.
  7. Po użyciu opłucz, osusz i umieść miswaka w foliowym opakowaniu.
  8. Kiedy włókna się zużyją, a smak ustąpi, odetnij zużyty koniec i powtórz opisane wyżej czynności.

Miswakowe ABC:

1. Po czym poznać, że gałązka jest świeża ?

Przydatność szczoteczek Miswak wynosi maksymalnie do dwóch lat od daty hermetyzacji widocznej na opakowaniu. Dobrej jakości gałązka nie powinna być ani zbyt twarda, ani zbyt miękka. Jej kolor powinien być jasnobrązowy. Natomiast, gdy patyczek przybrał barwę ciemno-brązową, wówczas sugeruje to nam, iż  nie jest świeży.

2. Jak są pakowane patyczki?

Każdy jest pakowany w grubą, hermetycznie zgrzewaną folię, uniemożliwiającą przedostanie się powietrza, bakterii i drobnoustrojów.

3. Jaki ma smak ?

Każdy patyczek ma niepowtarzalny organiczny smak dzięki zawartości cennego oleju arakowego. Przy pierwszym użyciu, zetkniemy się z lekko pikantnym aromatem korzenia chrzanu. Natomiast w miarę szczotkowania, owy specyficzny smak oraz aromat – zneutralizują się ze śliną, pozostawiając jedynie świeżość i czystość w jamie ustnej.

4. Obrałem z kory 1 cm gałązki. Jak mogę rozrzedzić włosie ?

Aby skorzystać z włosia miswaka, należy zwilżyć obraną wcześniej końcówkę – mocząc ją w wodzie różanej na okres 24 godzin. Natomiast jeżeli zależy nam na czasie, wówczas rozrzedzenia możemy dokonać przez kilkakrotne zaciskanie końcówki patyczka między zębami.

5. Ile powinno trwać szczotkowanie zębów i czy można używać tego samego włosia kilkakrotnie ?

Tradycyjne szczotkowanie z użyciem miswak powinno trwać około 5 minut. Natomiast po wyszczotkowaniu, zużytą końcówkę odcinamy.

6.Kiedy można liczyć na pierwsze efekty stosowania patyczka ?

Jeżeli stosowaliśmy wcześniej płyn do płukania, pasty, żele lub inne chemiczne rozwiązania do higieny jamy ustnej, wówczas powinniśmy je zupełnie odstawić, jeżeli chcemy uzyskać efekty działania miswak. Przez pierwsze trzy tygodnie codziennego używania gałązki – poprawa będzie ledwo zauważalna. Jest to typowa reakcja spowodowana tym, że dziąsła i struktura uzębienia były od lat „przesiąknięte” chemią i konserwantami aplikowanymi na co dzień przez środki do higieny jamy ustnej. Wobec tego, nasze zęby muszą się zaadoptować do nowej formy higieny. Z reguły, taka procedura, potrzebuje czasu do około jednego miesiąca, aby przywrócona została naturalna biel naszych zębów bez efektu ich „maskowania”.

7. Jak prawidłowo trzymać miswak ?

Szczoteczkę miswak kładziemy na palcach otwartej dłoni tak, by mały palec oraz kciuk ujęły spód gałązki, zaś pozostałe trzy palce spoczęły swobodnie na jej wierzchu.

8. Jak przechowywać nieużywany patyczek ?

Gdy patyczek miswak został wyjęty z opakowania hermetycznego i nie jest przez nas używany, wówczas zalecamy owinąć go w folię spożywczą, zaś przed każdym kolejnym użyciem, polecamy go spłukać letnią wodą. Postępując w ten sposób, zapobiegniemy wszelkim zabrudzeniom, oraz unikniemy wysuszaniu naturalnego włosia.

9. Wśród zwykłych szczoteczek, wyróżniamy kilka typów włosia. A jak wygląda sprawa z miswakiem ?

W przypadku miswaku mamy do czynienia z miękkim włosiem, o ile zostało ono uprzednio rozrzedzone w wodzie różanej na okres 24 godzin. Natomiast jeżeli chcemy, aby włosie stało się nieco twardsze, wówczas po obraniu z kory, zaciskamy je kilkakrotnie pomiędzy tylnymi zębami. Jeżeli chodzi o kwestię skuteczności higienicznej, to twardość włosia nie ma żadnego znaczenia. Nie odgrywa tutaj roli stopień twardości włosia, ani siła z jaką go dociskamy do szkliwa zębowego, lecz jedynie zawarte w gałązce bogactwo krzemionki, wodorowęglanu sodu, kwasu garbnikowego, żywicy, alkaloidów, naturalnego oleju arakowego, witaminy C, oraz jony wapnia – zapewniają zębom kompleksowy powrót do zdrowia, oraz naturalnej i stabilnej bieli.

10. Kiedy najlepiej stosować Miswak?

Kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Jest to oczywiście produkt, jaki powinien znaleźć się w każdym ekologicznym domu. Miswak znakomicie sprawdza się jednak również w podróży i wszędzie tam, gzie mamy utrudniony dostęp do kosmetyków i bieżącej wody. Z Miswakiem nie musimy rezygnować z pielęgnacji zębów – w każdej sytuacji będą one białe i lśniące.

Stosowanie patyczka zamiast szczoteczki początkowo może być dość trudne, jednak szybko przyzwyczaimy się do nowych ruchów i precyzyjnego mycia zębów. Miswaka można także żuć – wówczas poszczególne włókna będą docierać do przestrzeni międzyzębowych, wybielać je i przeciwdziałać próchnicy i paradontozie.

Miswak jest do nabycia w sklepie stacjonarnym w Szczecinie, w Centrum Handlowym Nowy Turzyn, vis a vis kas sklepu Piotr i Paweł  albo internetowo – kliknij TUTAJ

miswak dwa